OCHRONA LASÓW Informacja prasowa 23.03.2023

Czy Unia dla dobra przyrody i zdrowia publicznego przestanie wspierać spalanie lasów?

Biomasakra-LP

Elektrociepłownia Białystok i Ciepłownia „Zachód” w ciągu dwóch lat spaliły ponad 300 tys. ton drewna z publicznych lasów. Wytwarzana w ten sposób energia uznawana jest za odnawialną i neutralną klimatycznie. Tymczasem zgodnie z aktualną wiedzą naukową spalanie drewna jest bardziej emisyjne niż spalanie gazu czy węgla. Niestety zarówno Lasy Państwowe, jak i Ministerstwo Klimatu i Środowiska działają wbrew wiedzy i społeczeństwu. Unia Europejska pracuje zaś nad rewizją prawa dotyczącego pozyskiwania energii ze spalania lasów.

Link do odpowiedzi ENEI

300 tys. ton drewna, to 18 tirów drewna spalanego codziennie – tłumaczy Augustyn Mikos z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot – Z informacji uzyskanych przez nas od spółki Enea wychodzi jasno, że z 510 tys. ton spalanego drewna, 310 tys. pochodzi z lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe. Jest więc inaczej niż próbuje się wmówić społeczeństwu , że spalana biomasa leśna to jedynie trociny, ścinki i produkty uboczne przemysłu drzewnego.

Naukowcy nie mają wątpliwości – spalanie drewna w elektrowniach nie tylko poważnie zagraża ochronie klimatu i przyrody, ale wpływa bardzo negatywnie na stan zdrowia publicznego i gospodarki. Wspólne Centrum Badawcze przy Komisji Europejskiej wykazało, że spalanie drewna jest bardziej emisyjne od węgla i gazu, co przekłada się na wzrost zanieczyszczenia powietrza i drastyczne pogłębienie kryzysu różnorodności biologicznej.

Dotychczas w Unii Europejskiej, więc również w Polsce, zgodnie z Dyrektywą RED (Renewable Energy Directive), zwana Dyrektywą OZE, energia pochodząca ze spalania drewna uznawana jest za odnawialną, więc za jej produkcję zakłady energetyczne otrzymują dotacje w postaci zielonych certyfikatów, których sprzedaż zwiększa ich przychody. W Polsce dopłaty do tej pseudo-zielonej energii wynoszą miliard złotych rocznie, a sama tylko wspomniana Elektrociepłownia Białystok spółki ENEA otrzymała z tego tytułu w 2021 r. niemal 50 mln PLN.

Dopłaty powodują pogłębianie się problemu. Wystarczy spojrzeć na polski rynek energetyczny. Nowy blok biomasowy w 2022 r. otworzyła Elektrownia Konin. Oznacza to dwukrotny wzrost zapotrzebowania na biomasę w tym zakładzie. Elektrownia Połaniec, zarządzana przez Eneę, planuje do 2025 r. zwiększenie spalania biomasy o ok. połowę względem ilości spalanej w 2015 r. Niestety zarządzający tą elektrownią odmówili nam udzielenia informacji w jakim zakresie jest to pierwotna biomasa drzewna. Trend jest bardzo niebezpieczny i niewątpliwie odbije się bardzo negatywnie na stanie polskich lasów. Wystarczy wspomnieć, że w Polsce elektrownie spalają 140 razy więcej drewna niż 15 lat temu, a teraz biomasa ma być głównym paliwem w ciepłownictwie, co według Ministerstwa Klimatu i Środowiska oznacza wzrost o 56%, w stosunku do 2016 r., ilości pozyskiwanej biomasy – komentuje Augustyn Mikos.

Obecnie na poziomie prawa unijnego trwa rewizja dyrektywy OZE. Negocjacje trójstronne między Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską i Radą Unii Europejskiej w weszły w decydujący moment. Nowe prawo, które będzie musiało zostać zaimplementowane w całej Unii może całkowicie skończyć z dopłatami do spalania drewna. Już we wrześniu 2022 r. na posiedzeniu plenarnym europosłanki i europosłowie zagłosowali za odejściem od traktowania drewna jako odnawialnego źródła energii i wstrzymaniem dopłat do spalania drewna w dużych zakładach energetycznych.

Wszystko zależy teraz od państw członkowskich UE. Społeczeństwo polskie w przeprowadzonych niedawno przez IPSOS na zlecenie Pracowni na rzecz Wszystkich Istot badaniach opinii publicznej nie pozostawiło wątpliwości. Tylko 18% społeczeństwa popiera dopłaty do spalania drewna w elektrowniach. To najmniej spośród wszystkich źródeł o które zapytaliśmy, ponad trzy razy więcej osób chce dopłat do energii z wiatru i słońca. Dlatego apelujemy do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które reprezentuje Polskę w trwających negocjacjach o wysłuchanie głosu nauki i społeczeństwa wstawiając się za odejściem od traktowania lasów jako paliwa – mówi Augustyn Mikos.

Kontakt:
Augustyn Mikos, tel. 534 043 340, [email protected] 

Raport Lasy do spalenia. Prawdziwa cena bioenergii