Nowelizacja, która pomoże chronić przyrodę
Lasy Państwowe gospodarują majątkiem Skarbu Państwa, czyli należącymi do wszystkich Polek i Polaków lasami. Przychód leśników ze sprzedaży drewna wzrósł niemal dwukrotnie w latach 2020-2023 – z 7,5 mld zł do 13,5 mld. Niestety nie idzie to w parze z kondycją polskich lasów, których stan się pogarsza, a Lasy Państwowe na ochronę przyrody przeznaczają zaledwie 0,4% swoich przychodów. Nowelizacja ustawy o lasach może to realnie zmienić. Zgodnie z nią 2% przychodów miałoby zasilać system ochrony przyrody, w tym parki narodowe.
54% leśnych siedlisk Natura 2000 w Polsce jest w stanie niewłaściwym, a prawie 30% pogarsza się. Najważniejszym zagrożeniem dla tych siedlisk jest prowadzona dziś gospodarka leśna – intensywna, nastawiona na pozyskanie drewna, a nie na zachowanie procesów przyrodniczych. Jak wykazał raport Najwyższej Izby Kontroli lasy zarządzane przez polskich leśników tracą zdolność pochłaniania dwutlenku węgla. W tym samym okresie lasy pozostające poza zarządem Lasów Państwowych odnotowały wzrost pochłaniania. Zgodnie z hierarchią celów gospodarki leśnej, określoną w ustawie o lasach, zachowanie i ochrona lasów mają priorytetowy charakter w stosunku do produkcji drewna oraz surowców i produktów ubocznego użytkowania lasu.
Eksploatacja a ochrona
Zgodnie z innym raportem NIK przychód ze sprzedaży drewna w okresie 2020-2023 wzrósł blisko dwukrotnie z 7,5 mld zł w 2020 do 13,5 mld w 2022 i 12,5 mld w 2023 r. W ostatnich kilkunastu latach wzrosło też o około 7 mln m³ pozyskanie drewna.
Tymczasem w latach 2020-2023 środki przeznaczane na ochronę przyrody wykazane w sprawozdaniach finansowo-gospodarczych Lasów Państwowych wyniosły łącznie 112 200,5 tys. zł. W poszczególnych latach koszty te stanowiły zaledwie od 0,2 proc. do 0,3 proc. przychodów. W 2024 r. pula środków przeznaczonych przez LP na ochronę przyrody nie przekroczyła 0,4% przychodów ze sprzedaży drewna.
Przyrodnicy od lat podkreślają, że Lasy Państwowe, zarządzające wspólnym majątkiem wszystkich obywateli i czerpiące z niego znaczące zyski, powinny realnie uczestniczyć w finansowaniu ochrony przyrody w Polsce. Od dawna postulowano wprowadzenie obowiązku przekazywania 5 proc. przychodów na rzecz parków narodowych. Taki mechanizm znacząco poprawiłby sytuację finansową tych instytucji, które od lat borykają się z niedofinansowaniem. Nie byłaby to zmiana rewolucyjna — podobne rozwiązanie już funkcjonuje: Lasy Państwowe odprowadzają 2 proc. przychodów ze sprzedaży drewna na Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg.
Sprawiedliwy podział publicznych pieniędzy
Taką zmianę zaproponował rząd w nowelizacji ustawy o zmianie Ustawy o lasach oraz ustawy – Prawo ochrony środowiska (nr UD108 w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów). Zgodnie z tą propozycją 2% przychodów Lasów Państwowych miałoby zasilać system ochrony przyrody, w tym parki narodowe które od lat funkcjonują w chronicznym niedofinansowaniu.
To pierwszy krok do sprawiedliwego podziału publicznych pieniędzy. Skoro Lasy Państwowe korzystają z majątku wszystkich obywateli, naturalne jest, by część tych środków wracała do instytucji, które chronią najcenniejsze fragmenty naszej przyrody
– komentuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Reakcja leśników
Propozycja zmian wywołała gwałtowną reakcję środowiska leśników. Część z nich określiła projekt jako próbę „grabieży finansów Lasów Państwowych”. Przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, Jacek Cichocki powiedział: „Nie możemy zgodzić się na rozwiązania, które w dłuższej perspektywie doprowadzą do osłabienia, a nawet demontażu największego przedsiębiorstwa przyrodniczo-leśnego w Unii Europejskiej”. W podobnym tonie grzmiała z mównicy sejmowej była wiceminister klimatu i środowiska, Małgorzata Golińska, nazywając nowelizację niszczeniem polskiego leśnictwa.
Ochrona przyrody nie, niegospodarność tak?
Co ciekawe podobnego oburzenia i troski o finanse Lasów Państwowych nie było słychać, gdy z budżetu Lasów Państwowych wyprowadzano miliony złotych na cele zupełnie nie związane z zarządzaniem lasami.
Kontrolerzy NIK ustalili m.in., że z Funduszu Leśnego leśnicy wydali 37,9 mln zł na finansowanie działalności promocyjno-wizerunkowej, choć ustawa o lasach umożliwia im jedynie „promocję trwale zrównoważonej gospodarki leśnej oraz ochrony zasobów przyrody”. Z tej sumy aż 4,9 mln zł „pochłonęła organizacja konkursów, pikników i festynów rodzinnych, które odbywały się także podczas kampanii wyborczej do parlamentu w 2023 r. Kolejne 9,6 mln zł kosztowała publikacja prasowych materiałów promocyjnych”.
Z kolei ponad 10,4 mln zł wypłacono uczestnikom konkursu pod nazwą „Drewno jest z lasu”. Dofinansowanie otrzymało 115 podmiotów. Zdecydowaną większość tej sumy — ponad 7,1 mln zł — Lasy Państwowe przekazały 77 parafiom Kościoła katolickiego.
Wydatkiem zdecydowanie wykraczającym poza zadania Lasów Państwowych i potrzeby gospodarki leśnej było także nabycie za 14,9 mln zł 100 proc. udziałów w spółce prowadzącej działalność w sektorze IT. Spółka ta wcześniej obsługiwała system informatyczny wykorzystywany w Lasach Państwowych. A już jako właściciel spółki, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych dopłaciła spółce kolejne 2 mln zł „bez wskazania korzyści, jakie ten wydatek przyniesie Lasom Państwowym”.
Płacz krezusów
Narzekania leśników brzmią mało przekonująco, gdy zestawi się je z poziomem ich wynagrodzeńW latach 2020-2023 zwiększono sumę przewidzianą na pensje w planach finansowo-gospodarczych aż o ponad 410 mln zł! Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w przypadku Służby Leśnej stanowiło od 163,0 proc. (w 2023 r.) do 175,5 proc. (w 2022 r.) przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Biorąc zaś pod uwagę pracę w biurach Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i w Regionalnych Dyrekcjach Lasów Państwowych mamy do czynienia z ponad dwukrotnością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej — od 224,1 proc. (w 2020 r.) do 240,2 proc. (2022 r.).
Największymi beneficjentami środków generowanych przez Lasy Państwowe z eksploatacji publicznych lasów są osoby zajmujące w tej instytucji najwyższe stanowiska. Pensje nadleśniczych (w Polsce jest 429 nadleśnictw) sięgały w 2021 r. nawet 19 tys. zł brutto miesięcznie. Z kolei Dyrektor Generalny Lasów Państwowych może liczyć na zarobki w wysokości nawet ponad 30 tys. zł, to o 10 tys. więcej niż w tym samym czasie zarabiał zwierzchnik leśników, czyli Minister Klimatu i Środowiska, jak i sam premier. Zgodnie z bilansem PGL LP w 2024 r. Lasy Państwowe posiadały 7,88 mld zł środków i aktywów pieniężnych.
Konieczne zmiany
Aby realnie wzmocnić ochronę przyrody, oprócz zwiększenia finansowania — konieczna jest także zmiana zasad przekazywania środków z Funduszu Leśnego do parków narodowych. Zarówno przyrodnicy, jak i Państwowa Rada Ochrony Przyrody zwracają uwagę, że obecne przepisy premiują finansowanie parków narodowych z Funduszu Leśnego głównie na działania „realizowane metodami gospodarki leśnej”. To podejście stoi w jawnej sprzeczności z ideą parków narodowych, których zadaniem jest ochrona naturalnych procesów i spontanicznej dynamiki ekosystemów, a nie ich podporządkowanie logice pozyskania drewna.
Trzeba poprawić przepisy i wzmocnić kontrolę nad finansami Lasów Państwowych. Środki z Funduszu Leśnego wymuszają na parkach narodowych praktyki niezgodne z ich misją i szkodliwe dla przyrody. Pieniądze powinny trafiać na badania naukowe i realną ochronę ekosystemów, a nie na działania związane z pozyskaniem drewna. Od jakości środowiska zależy jakość naszego życia. Dlatego przekazanie części przychodów na dobro wspólne jest po prostu sprawiedliwym podziałem publicznych pieniędzy
– podsumowuje Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.