Czy możliwa jest ochrona przyrody przy jednoczesnym wzmacnianiu sprawiedliwości społecznej?
Znaczące poparcie społeczne dla ochrony przyrody nie przekłada na rzeczywistą i trwałą ochronę środowiska naturalnego w Polsce. Od ponad 20 lat nie powstał żaden nowy park narodowy. Politycy PSL i Polski 2050 chcą w podobny sposób zablokować powstawanie rezerwatów, przy okazji podsycając konflikty społeczne na linii miasto-wieś czy leśnicy-przyrodnicy. Na ile te konflikty są rzeczywiste, a na ile politycznie podsycane? Czy jest możliwa ochrona przyrody, która lepiej odpowie na potrzeby lokalnych społeczności? Autorzy raportu „Sprawiedliwa transformacja obszarów przyrodniczo cennych” analizują ten problem i przedstawiają rozwiązania.
Raport „Sprawiedliwa transformacja obszarów przyrodniczo cennych” – LINK
Ostatnią próbę powołania Parku Narodowego Dolnej Odry zawetował prezydent, Karol Nawrocki. Przez 20 lat swoje weto w przypadku chociażby projektowanego Turnickiego Parku Narodowego zgłaszały samorządy lokalne. Procedowana właśnie nowelizacja posłów Polski 2050 i PSL szykuje podobną możliwość samorządowego weta dla powoływania rezerwatów.
Tymczasem zeszłoroczne badania opinii publicznej pokazują coś przeciwnego. Kwestia objęcia ochroną całej Puszczy Białowieskiej ma poparcie rzędu 80-90% nie tylko w perspektywie ogólnopolskiej, ale także na poziomie samych gmin przypuszczańskich. Z kolei z badań opinii przeprowadzonych przez Fundację More in Common wynika, że Polki i Polacy największą dumę narodową upatrują nie w historii Polski, kulturze, religii czy sporcie, lecz właśnie w przyrodzie.
Opublikowany niedawno raport dr. Jakuba Roka i dr. Mariusza Boćkowskiego „Sprawiedliwa transformacja obszarów przyrodniczo cennych” rzuca nowe światło zarówno na przyczynę problemów w obejmowaniu ochroną nowych obszarów, jak i pokazuje rozwiązania, które dotąd umykały zarówno przyrodnikom, lokalnym społecznościom, a przede wszystkim władzom samorządowym i centralnym.
Hamulcowi
Utworzenie parku narodowego oznacza wyłączenie danego obszaru spod zarządu Lasów Państwowych. Dlatego leśnicy wprost przyznają, że tworzenie nowych obszarów chronionych to zagrożenie dla ich interesów. Z kolei silna lokalnie pozycja Lasów Państwowych ma często wpływ na politykę samorządów:
Wystarczy porównać pozycję przeciętnego nadleśnictwa z gminą, w której się znajduje. Na przykładzie gminy i Nadleśnictwa Bircza – w 2022 roku budżet całej gminy wynosił 52 miliony złotych, budżet nadleśnictwa aż 48 milionów. Tak silna pozycja gospodarcza Lasów Państwowych oznacza też możliwość kontrolowania życia politycznego i społecznego – to nadleśniczy decyduje, kto dostanie zlecenie na prace leśne, gdzie powstanie nowa droga, kto będzie miał prawo kupić drewno po preferencyjnej stawce, itd. To wszystko mechanizmy władzy, które w Polsce lokalnej działają bardzo silnie
– komentuje jeden z autorów raportu, dr Jakub Rok.
Najniebezpieczniejsza praca
W raporcie możemy przeczytać także o nierównościach w samej branży leśnej. Po transformacji politycznej przełomu lat 80. i 90. XX w., w ramach restrukturyzacji leśnictwa, robotnicy leśni zostali zmuszeni do zakładania firm, których właściwie jedynym odbiorcą są Lasy Państwowe. To nieuchronnie prowadzi do patologii, widocznej w samych zarobkach. Przeciętne wynagrodzenie pracownika Zakładu Usług Leśnych wynosi zaledwie 30-40% średniej pensji w Lasach Państwowych. Tymczasem praca w lesie, z czego niewielu zdaje sobie sprawę, jest jednym z najniebezpieczniejszych zawodów w Polsce. Ponad 160 śmiertelnych wypadków w latach 2018-2025, dowodzi, że wskaźnik wypadkowości jest wyższy niż w górnictwie. Wpływ na to mają niskie stawki oferowane przez Lasy Państwowe, a co za tym idzie – zwiększenie tempa pracy i oszczędzanie na środkach bezpieczeństwa.
Rozwiązania nowe i znane
Tworzenie nowych obszarów chronionych nie musi oznaczać bezrobocia dla pracowników leśnych. Podobnie jak przy transformacji energetycznej, gdy zamyka się kopalnie, konieczne jest zatroszczenie się o społeczności zależne od gospodarki leśnej. Autorzy raportu wskazują, że państwo ma tu zadanie do wykonania.
Wprowadzenie w 2024 r. subwencji ekologicznych dla gmin, na których terenie znajdują się obszary chronione już przynosi milionowe zyski dla wielu samorządów. Inne z rozwiązań analizowane w raporcie „Sprawiedliwa transformacja obszarów przyrodniczo cennych” to m.in. wzmocnienie ochrony rynków lokalnych, wprowadzenie w strukturach parku narodowego funkcji rzecznika lokalnej społeczności czy łączenie ochrony przyrody z transformacją energetyczną.
Gminy parkowe mogłyby stać się pionierami zielonej transformacji, m.in. za sprawą preferencyjnego dostępu do środków na rozwój odnawialnych źródeł energii, elektryfikację transportu publicznego, czy wsparcie w tworzeniu spółdzielni energetycznych – co poprawi bezpieczeństwo ludzi pracujących w lesie
– tłumaczy dr Jakub Rok.
Ważnym elementem jest wsparcie w przekwalifikowaniu się na prace związane z termomodernizacją, połączone z odpowiednim programem dopłat dla gospodarstw domowych i lokalnych instytucji. Da to możliwość znalezienia nowej pracy osobom mającym kompetencje bliskie budowlance, ale także spowoduje zmniejszenie zapotrzebowania na drewno, ograniczenie kosztów ogrzewania oraz poprawę jakości powietrza. Z kolei sprzęt, pozostający w posiadaniu zakładów usług leśnych może zostać wykorzystany do renaturalizacji, np. poprzez odtwarzanie mokradeł lub tamowanie dróg zrywkowych, którymi odpływa woda z górskich lasów wodochronnych, co zminimalizuje skutki powodzi.
Konieczne jest także zreformowanie relacji biznesowych Lasów Państwowych z zakładami usług leśnych, np. przez wprowadzenie kryteriów pozacenowych do przetargów czy certyfikacji wykonawców. To z kolei poprawi bezpieczeństwo ludzi pracujących w lesie.
Sektor drzewny zyska zaś, gdy wprowadzony zostanie zakaz spalania biomasy drzewnej w energetyce zawodowej – zwiększy to dostępność surowca dla przemysłu drzewnego. Zyska też społeczeństwo, ponieważ spalanie pełnowartościowego drewna powoduje emisje większe niż spalanie węgla. W przypadku kutrów rybackich na Morzu Bałtyckim wprowadzono kredyty preferencyjne na zmianę lub rozszerzenie profilu działalności. To samo rozwiązanie może zostać wprowadzone w przypadku biznesu związanego z lasem.
„Dotychczasowy model rozwoju doprowadził nas do sytuacji, w której stabilność życia na Ziemi i przyszłość całej ludzkiej wspólnoty jest zagrożona. Tylko od nas zależy, czy możemy to zmienić poprzez podjęcie decyzji o konstruktywnej współpracy, dbając o to, by w procesie koniecznych zmian, nikt nie został za burtą oraz by zmiany podyktowane potrzebą zachowania środowiska przyczyniały się jednocześnie do zwiększania sprawiedliwości
społecznej”– czytamy w podsumowaniu raportu.