Kryzys w Puszczy Białowieskiej. Przyrodnicy wskazują na zaniechania drogowców i urzędników
W Obiekcie Światowego Dziedzictwa UNESCO Puszcza Białowieska, w sezonie lęgowym ptaków trwa rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 687. Przyrodnicy z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot alarmują, że inwestycja prowadzona jest wbrew zaleceniom UNESCO i może trafić na forum międzynarodowe. Inwestor, Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich, nie posiada wymaganych prawem zezwoleń. Urzędnicy z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska deklarują szybką legalizację prac.
Droga „Juszkowy Gród – Zwodzieckie” to kluczowe połączenie dla mieszkańców Narewki z powiatową Hajnówką. Droga była w złym stanie technicznym a mieszkańcy zabiegali o jej remont co najmniej od 2015 r. Przebudowa 7-kilometrowego odcinka nie jest jednak zwykłą wymianą powierzchni. Zdjęcia z wizji lokalnej przeprowadzonej 12 maja br. pokazują znaczącą rozbudowę korytarza drogowego, całkowicie zdjętą starą nawierzchnię, szeroki pas robót ziemnych, wykopy, nasypy i ciężki sprzęt. Projekt zakłada budowę dodatkowej infrastruktury, w tym drogi rowerowej.
Puszcza Białowieska to ostatni w Europie las o wyjątkowym stopniu naturalności. Wartość tego ekosystemu opiera się na ciągłości siedlisk, naturalnych procesach przyrodniczych i obecności gatunków, które z tych cech Puszczy korzystają. Przyrodnicy nie kryją oburzenia prowadzeniem inwestycji tej skali. W kwietniu zdjęcia i nagrania z terenu robót pokazywał na swoim profilu w social mediach dziennikarz i przyrodnik, Adam Wajrak.
Tysiące drzew wyciętych, zdemolowane bardzo cenne środowisko i to zdemolowane trwale, bo w przeciwieństwie do tego, co się stało w 2017 r. to się nie zabliźni, bo to jest poszerzanie drogi 687. Tu będzie większa śmiertelność zwierząt, tu będzie odwadnianie, tu po prostu mamy trwałą katastrofę. I co z tego, że UNESCO, i co z tego, że Natura 2000. Nikt się nie przejmuje
– alarmował Adam Wajrak.
Plik nominacyjny Obiektu UNESCO nie zezwala na rozbudowę dróg
W 2014 r. Polska, zabiegając o rozszerzenie ochrony UNESCO na całą polską część Puszczy Białowieskiej, zadeklarowała konkretne zasady ochrony tego obiektu. Plik nominacyjny (str. 172) dopuszcza utrzymywanie głównych dróg, ale nie ich rozbudowę zwiększającą parametry techniczno-użytkowe.
Chodzi o to, by infrastruktura nie pogłębiała fragmentacji Puszczy i nie zwiększała presji komunikacyjnej, bo to osłabia cechy decydujące o wyjątkowej wartości obiektu
– wyjaśnia Ślusarczyk.
Ani Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska ani inwestor nie odnoszą się do tej kwestii.
Inwestor nie posiada decyzji derogacyjnej obejmującej chronione ptaki
Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot wskazuje, że inwestor do dziś nie posiada decyzji derogacyjnej obejmującej chronione gatunki ptaków, mimo, że w 2024 r. przeprowadził wycinkę drzew stanowiących ich siedliska. Dyrektor i pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Białymstoku w dniu 12 maja 2026 r. przeprowadzili oględziny terenowe, podczas których potwierdzono rewiry ptaków w sąsiedztwie realizowanej inwestycji. W wizji brali udział także przedstawiciele Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
Nasze rozpoznanie terenowe wykazało 271 stwierdzeń gatunków w pasie przylegającym do drogi, w tym gniazda z lęgami. To znaczy, że prace oddziałują na miejsca rozrodu, żerowania, odpoczynku i schronienia gatunków chronionych. Drogowcy z Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich wiedzą, że pracują w obiekcie UNESCO i na terenie Natura 2000, wiedzą, że nie mają wymaganych zezwoleń dotyczących ptaków, a mimo to kontynuują roboty w sezonie lęgowym
– mówi Ślusarczyk.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska odpowiada na te zarzuty wskazując, że „prowadzone prace nie stoją w sprzeczności z zapisami wydanej decyzji środowiskowej”. Przyrodnicy zarzucają jednak inwestorowi prowadzenie prac bez wymaganej decyzji derogacyjnej.
Wątpliwości sięgają 2024 r i prokuratury
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot zwracała uwagę na nieprawidłowości przy budowie drogi 678 już w 2024 r. apelując o wstrzymanie prac do czasu doprowadzenia przedsięwzięcia do stanu zgodnego z prawem i wymogami ochrony Puszczy. W sprawę była zaangażowana Prokuratura Rejonowa w Hajnówce, ponieważ podczas oględzin z 16 grudnia 2024 r. stwierdzono na wyciętych w ramach prac drzew zniszczenia chronionych gatunków mszaków i porostów. RDOŚ wszczął wtedy postępowanie dopiero po zażaleniu Pracowni, nie wstrzymując jednak prac, co umożliwiło inwestorowi wkroczenie z ciężkim sprzętem do Puszczy i rozbiórkę drogi.
Rola organów ochrony przyrody jest mocno niepokojąca. RDOŚ doskonale wie, jakie są warunki wydanych dla tej inwestycji decyzji i jakich zezwoleń brakuje inwestorowi. Zna także znaczenie okresu lęgowego i ma świadomość wartości Puszczy Białowieskiej. Jeżeli mimo tej wiedzy prace nie zostały skutecznie zatrzymane już w 2024 r., to odpowiedzialność nie kończy się na zarządcy drogi
– komentuje Ślusarczyk.
RDOŚ w mediach społecznościowych zapowiada legalizację prac
Gdy informacja, że prace przy drodze nr 687 trwają w sezonie lęgowym bez derogacji dla chronionych gatunków ptaków stały się publiczne – RDOŚ zareagował wydając komunikat w mediach społecznościowych.
W dniu 18 maja br. odbyło się spotkanie kierownictwa RDOŚ w Białymstoku oraz kierownictwa PZDW, podczas którego ustalono, że: PZDW złoży do RDOŚ wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na odstępstwa od zakazów dotyczących ptaków podlegających ochronie, których rewiry znajdują się w sąsiedztwie realizowanej inwestycji; PZDW zaproponuje działania minimalizujące oraz kompensujące w zakresie wpływu na gatunki ptaków podlegające ochronie; do czasu wydania przez RDOŚ decyzji zezwalającej na odstępstwa od zakazów dotyczących ptaków prace w obszarze Natura 2000 zostaną wstrzymane
– czytamy we wskazanym wyżej oświadczeniu na profilu organu w serwisie Facebook.
Derogacja to wyjątkowe odstępstwo od zakazów ochrony gatunkowej, które wydaje się po niezależnym postępowaniu, analizie dowodów i wykazaniu ustawowych przesłanek. W przypadku drogi nr 687, zamiast formalnej decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prac, RDOŚ opublikował na Facebooku zdjęcie z inwestorem.
Derogacja nie jest dokumentem, który załatwia się po ujawnieniu naruszeń i w wyniku ustaleń przy stole z inwestorem. Jeśli decyzja o wydaniu derogacji zapadła zanim rozpoczęło się postępowanie, to znaczy, że zwykły obywatel nie może być pewien rzetelności tych procedur. Podważa to zaufanie do państwowych instytucji
– komentuje Ślusarczyk.
Pozytywnego rozstrzygnięciu postępowania spodziewa się także inwestor:
Finał był wstępnie zaplanowany do połowy lipca. W związku z tym przesunięciem i wstrzymaniem w tej chwili prawdopodobnie gdzieś o kolejne dwa tygodnie to się przesunie
– mówił Krzysztof Barbachowski, dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, w materiale TVP Białystok z 20 maja 2026 r. odnosząc się do terminu zamknięcia drogi.
Wypowiedź inwestora sugeruje, że derogacja traktowana jest jak formalność. Urzędnicy doprowadzili do sytuacji, w której rozkopana droga i naruszenia środowiskowe stawiają mieszkańców, którzy chcą drogi przeciwko przyrodnikom, którzy chcą przestrzegania prawa środowiskowego. Dobrze przygotowana inwestycja nie zmusza ludzi do wyboru między normalnym dojazdem a ochroną Puszczy Białowieskiej
– podkreśla Ślusarczyk.
Międzynarodowe konsekwencje konfliktu o puszczańską drogę
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot zwraca uwagę, że naruszenie zasad ochrony obiektu UNESCO może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza region. UNESCO i IUCN już w 2025 r. wyraziły zaniepokojenie zatwierdzeniem rozbudowy drogi nr 687 i zwróciły się do Polski o przedstawienie szczegółów tej inwestycji, w tym oceny jej potencjalnego negatywnego wpływu na wyjątkową uniwersalną wartość obiektu. Takiej oceny jednak nie przygotowano.
Status UNESCO to kapitał regionu: przyrodniczy, naukowy, turystyczny i wizerunkowy. Z uwagi na postępującą fragmentację Puszczy, w którą wpisuje się ta inwestycja, realne jest zagrożenie wpisania Puszczy Białowieskiej na listę obiektów w zagrożeniu
– alarmuje Ślusarczyk.
Przyrodnicy oczekują przeprojektowania inwestycji, by była zgodna z warunkami prowadzenia prac w obiekcie UNESCO.
To, jak państwo rozwiąże problem będzie testem jego wiarygodności w ochronie jednego z najważniejszych obiektów przyrodniczych na świecie. Droga powinna pilnie powstać w granicach pierwotnej zajętości terenu – bez poszerzania korytarza drogowego, pogłębiania barier liniowych i zwiększania presji na siedliska. Tylko taki kierunek pozwala pogodzić potrzeby mieszkańców z ochroną Puszczy Białowieskiej. Wszystko inne będzie dalszym przerzucaniem kosztów niekompetencji urzędników na ludzi, przyrodę i reputację państwa
– podsumowuje Ślusarczyk.