OCHRONA LASÓW 03.06.2026

Standardy na papierze, koparki w Puszczy. Czy Grupa PORR zatrzyma prace w Puszczy Białowieskiej?

20260512_103821_1
Wizja lokalna na terenie inwestycji z dn. 12 maja br. Fot. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Puszcza Białowieska to jeden z najcenniejszych lasów w Europie – obszar Natura 2000, obiekt światowego dziedzictwa UNESCO i jedno z ostatnich miejsc, w których las kształtowany jest przez spontaniczne procesy przyrodnicze. Z tych cech Puszczy korzystają cenne i rzadkie gatunki reliktowe, związane z lasami naturalnymi, m.in. włochatka, sóweczka, dzięcioł białogrzbiety i dzięcioł trójpalczasty. Tymczasem właśnie tutaj, w sezonie lęgowym ptaków, trwa rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 687 Juszkowy Gród – Zwodzieckie. 

Wykonawcą prac jest PORR S.A., spółka należąca do międzynarodowej Grupy PORR. To firma, która w swoich dokumentach mówi językiem współczesnej odpowiedzialności: zrównoważony rozwój, ochrona różnorodności biologicznej, zapobieganie szkodom, środki ochronne dostosowane do konkretnej lokalizacji. Problem w tym, że w Puszczy Białowieskiej te deklaracje zderzyły się z praktyką placu budowy.

Wizja lokalna przeprowadzona 12 maja br. wykazała, że prace prowadzone były bez wymaganego zezwolenia dotyczącego oddziaływania na chronione gatunki ptaków. W okresie lęgowym w terenie pracował ciężki sprzęt: koparki, spychacze, walce i  samochody ciężarowe. Hałas, wibracje, pylenie, ruch ludzi i maszyn oznaczają realne zagrożenia: płoszenie ptaków, ryzyko porzucania lęgów, zakłócania rozrodu i pogarszania funkcji siedlisk.

Dopiero po interwencji Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich złożył do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku wniosek o wydanie decyzji derogacyjnej, czyli zgody na odstępstwa od zakazów wobec chronionych ptaków. Sam fakt złożenia takiego wniosku po ujawnieniu sprawy potwierdza, że wcześniej prace w sezonie lęgowym prowadzono bez wymaganej zgody.  

Oficjalnie Regionalna Dyrekcja Ochrona Środowiska nie podjęła decyzji o wstrzymaniu prac. Jak podała w swoim komunikacie z 29 maja br. prace jedynie ograniczono – zaniechano pracy spychaczy i koparek na odcinku przebiegającym przez obiekt UNESCO i obszar Natura 2000. Dopuszczono jednak w tym terenie ruch samochodów ciężarowych generujących hałas i zapylenie. 

Wciąż nie ma decyzji o wstrzymaniu prac, a zapewnienia na konferencji nie zastępują dokumentów prawnych. Nie można mówić o przerwaniu robót, szczególnie gdy ciężki sprzęt przemieszcza się po całym terenie inwestycji 

– podkreślił Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Sprawa jest tym poważniejsza, że posiadana przez inwestora decyzja derogacyjna dotycząca roślin i grzybów wyraźnie wyłączała prowadzenie objętych nią czynności w okresie lęgowym ptaków, czyli od 15 marca do 31 sierpnia. Mimo to inwestor prowadził prace ziemne ciężkim sprzętem w terminie, który organ ochrony przyrody wskazał jako wyłączony ze względu na ochronę ptaków.

Ochrona Puszczy Białowieskiej od lat znajduje się pod lupą międzynarodowych instytucji. UNESCO i IUCN już w 2025 r. wyraziły zaniepokojenie zatwierdzeniem rozbudowy tej drogi i zwróciły się do Polski o przedstawienie szczegółów projektu oraz ocenę jego wpływu na wyjątkową uniwersalną wartość obiektu. Do dziś nie przedstawiono publicznie takiej oceny.

W przypadku projektu realizowanego na terenie Puszczy Białowieskiej, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO, standardy staranności powinny być jak najwyższe. Kontynuowanie prac w warunkach potwierdzonych naruszeń stoi w jawnej sprzeczności z deklaracjami Grupy PORR, dotyczącymi zapobiegania szkodom, ochrony różnorodności biologicznej oraz stosowania środków ochronnych dostosowanych do konkretnego terenu 

– mówi Radosław Ślusarczyk.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o ptaki. Kontrole terenowe wykazały również brak odpowiednich wygrodzeń chroniących mniejsze zwierzęta, pomimo że jest to warunek wydanego zezwolenia na realizację tej inwestycji. To szczególnie istotne w okresie migracji płazów. Jeżeli zwierzęta mogą wchodzić na teren budowy bez skutecznych zabezpieczeń, oznacza to ryzyko ich zabijania lub okaleczania. Nadzór środowiskowy nad inwestycją nie zapobiegł tym naruszeniom.

PORR nie jest małą lokalną firmą, która może twierdzić, że nie zna standardów odpowiedzialnego budownictwa. Grupa PORR sama przedstawia zrównoważony rozwój jako jeden z filarów działalności. W swojej Strategii Zrównoważonego Rozwoju 2030 pisze o ekologicznym budownictwie, ochronie różnorodności biologicznej, środkach minimalizujących dostosowanych do miejsca prowadzenia inwestycji i o placach budowy przyjaznych środowisku. 

Trudno uwierzyć w korporacyjne zapewnienia o dbaniu o przyrodę, gdy roboty trwają w jednym z najcenniejszych lasów Europy, w szczycie sezonu lęgowego, przy braku wymaganych prawem derogacji  i bez zabezpieczenia zwierząt. Dlatego zwróciliśmy się w piśmie do Grupy PORR o to, by strategie zrównoważonego rozwoju i ochrony bioróżnorodności realizowała nie tylko na papierze, ale również w terenie 

– dodaje Ślusarczyk.

Warto jednak dodać, że PORR potrafi dostosowywać harmonogram inwestycji do wymogów przyrody. W przeszłości firma przy projekcie mostu na rzece Drammen w Norwegii dostosowała harmonogram budowy do okresu tarła łososia. 

Skoro można było uwzględnić potrzeby łososia w Norwegii, to tym bardziej można uwzględnić sezon lęgowy ptaków w Puszczy Białowieskiej. PORR może jeszcze zrobić to, co powinien zrobić od początku: zatrzymać prace, uporządkować kwestie prawne i pokazać, że jego własne standardy obowiązują także w Puszczy Białowieskiej 

– podsumowuje Radosław Ślusarczyk.