Śląska część rezerwatu Madohora znacząco powiększona dla ochrony przyrody i bezpieczeństwa ludzi. A co z małopolskim fragmentem?
Mieszkańcy Andrychowa i okolic wraz przyrodnikami od dawna starają się o powiększenie rezerwatu Madohora w Beskidzie Małym, leżącego na granicy województwa śląskiego i małopolskiego. Poza względami przyrodniczymi istotną kwestią jest także ochrona źródlisk, które stanowią ważny zasób hydrologiczny dla lokalnej społeczności, mierzącej się z sezonowymi problemami dostępu do wody pitnej. Przez lata powołanie rezerwatu blokowali leśnicy. Teraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach ogłosiła powiększenie śląskiej części z 33 do niemal 300 ha! Czy dla małopolskiej części zapadnie podobna decyzja?
Niewielki, 71-hektarowy rezerwat Madohora w Beskidzie Małym, rozdziela na niemal dwie równe części granica województw śląskiego i małopolskiego. Rezerwat ten został powołany w 1960 r. Wśród jego walorów warto wymienić dobrze wykształcone siedliska przyrodnicze górskich borów świerkowych oraz kwaśnych buczyn. Z kolei, jak wynika z monitoringu dużych ssaków prowadzonego w latach 2020-2025 przez Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, obszar ten to jeden z najważniejszych miejsc rozrodu rysia w Beskidzie Małym. Równocześnie jest to także ważne siedlisko niedźwiedzia i wilka.
Obszar ten jest także kluczowy dla lokalnej społeczności. Lasy górskie, a zwłaszcza tutejsze starodrzewy, pełnią bardzo ważną rolę wodochronną. Działają jak gąbka, która chłonie wodę i wolno ją oddaje, chroniąc leżące poniżej obszary zarówno przed suszą, jak i gwałtownym zalaniem. Co więcej, mający swój początek na Pasmach Łamanej Skały potok Wieprzówka wraz z dopływami, stanowi źródło wody dla położonego niżej Sołectwa Rzyki oraz innych miejscowości Gminy Andrychów.
Brak wody pitnej
Funkcja wodochronna jest jednak systematycznie degenerowana przez prowadzoną także w okolicach źródlisk gospodarkę leśną. Dodatkową presję wywiera działalność ośrodka narciarskiego „Czarny Groń”. Efektem tego są sezonowe problemy z dostępem do wody pitnej szczególnie dla mieszkańców Rzyk. W miesiącach letnich koryto Wieprzówki niejednokrotnie pozostawało zupełnie suche.
Dlatego lokalna społeczność przy wsparciu samorządowców, naukowców i przyrodników od lat domaga się powiększenia rezerwatu, co pomogłoby w minimalizowaniu skutków suszy. W 2023 r. mieszkańcy Andrychowa stworzyli petycję przeciwko zaplanowanym wycinkom na zboczach m.in. Madohory i Łamanej Skały:
„Takie działania oznaczają jednoznaczne zmniejszenie możliwości retencyjnych tych lasów, co doprowadzi do pogłębiania się katastrofalnych dla nas efektów suszy. Nasze miejscowości doświadczały już problemów związanych z wysychającą latem Rzeką Wieprzówką. Po wycince woda opadowa będzie jeszcze szybciej odpływać ze zboczy Beskidu Małego - nie chcemy powtórki. Chcemy racjonalnego i długofalowo zaplanowanego działania, zmierzającego w stronę zwiększania ochrony beskidzkich lasów wodochronnych” – apelowali mieszkańcy.
Wniosek o poszerzenie rezerwatu złożyło Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Tym niemniej podczas Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Katowicach po raz kolejny poszerzeniu rezerwatu Madohora w zaproponowanej formie sprzeciwiły się Lasy Państwowe.
Decyzje o powiększeniu
Przełomowa decyzja zapadła 4 marca 2026 r., gdy Regionalna Rada Ochrony Przyrody w Katowicach zagłosowała za znaczącym poszerzeniem rezerwatu. A 11 czerwca Mirosława Mierczyk-Sawicka, Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach, podpisała zarządzenie w sprawie powiększenia śląskiej części rezerwatu przyrody Madohora niemal dziewięciokrotnie – z 33,23 ha do 297,33 ha!
W uzasadnieniu katowicki RDOŚ napisał, że celem podpisania nowego zarządzenia jest skuteczniejsze zabezpieczenie unikalnych walorów przyrodniczych Beskidu Małego oraz dostosowanie obowiązujących regulacji do aktualnych przepisów prawa. Podkreślono też, że rozszerzeniu uległ również cel ochrony rezerwatu, ze szczególnym uwzględnieniem siedlisk dużych ssaków drapieżnych – wilka, rysia i niedźwiedzia.
Z kolei Przemysław Skrzypiec, Z-ca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach i Regionalny Konserwator Przyrody, zwrócił uwagę na aspekt społeczny hydrologiczny:
Szczególne znaczenie w kontekście tego powiększenia ma także zabezpieczenie zasobów wodnych – górnych odcinków potoków Dusica, Krzywy Potok i Kocierzanka wraz z ich zlewniami.
Analogiczny wniosek tym razem o powiększenie małopolskiej części rezerwatu do 149,73 ha trafił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie, która jednak skłaniała się zredukowania powiększenia o ponad 50 ha. Co ciekawe, pozostawienie tych wydzieleń poza granicą rezerwatu nie było konsekwencją jednoznacznego stwierdzenia ich braku wartości przyrodniczej, lecz wynikało przede wszystkim z przesłanek własnościowych i gospodarczo-leśnych.
Opinie i analizy eksperckie
Wyraźny sprzeciw wobec planów RDOŚ w Krakowie wyrazili przyrodnicy i naukowcy, przekonując, że usunięte z projektu zarządzenia wydzielenia posiadają cechy przyrodnicze, siedliskowe, strukturalne i przestrzenne, które predysponują je do objęcia ochroną rezerwatową.
„Skoro projekt sam wiąże potrzebę wyznaczenia otuliny z zagrożeniami wynikającymi z gospodarki leśnej i funkcjonowania ośrodka Czarny Groń, to pozostawienie poza rezerwatem obszarów współtworzących jego ciągłość siedliskową i hydrologiczną osłabia integralność ochrony i nie znajduje wystarczającego uzasadnienia przyrodniczego” – czytamy w analizie eksperckiej, którą Pracownia na rzecz Wszystkich Istot przesłała do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie w ramach uzupełnienia materiału dowodowego.
Także w opinii hydrologicznej i hydrogeologicznej dr. hab. inż. Mariusza Czopa decyzja o znaczącym okrojeniu obszaru włączanego w granice rezerwatu oceniona została negatywnie:
„Brak włączenia wskazanych wydzieleń do granic rezerwatu określonych w projekcie zarządzenia RDOŚ w Krakowie wynika z wadliwego oparcia się o jedynie przesłanki gospodarcze i własnościowych, a nie z wykazania braku ich znaczenia dla funkcjonowania układu źródliskowego i obszaru chronionego”.
Opinia hydrologa wskazuje także na przepisy Ustawy prawo wodne, w których jednoznacznie wskazuje się, że w celu optymalnej ochrony zasobów wodnych ujęcia wód powierzchniowych z potoku górskiego uwzględnia się w całą zlewnię cieku (Art. 124 upw). Profesor Czop nie ma wątpliwości, że usunięte z projektowanego powiększenia rezerwatu wydzielania mają kluczowe znaczenie dla skutecznej ochrony źródlisk w górnej części zlewni rzeki Wieprzówki – newralgicznych z punktu widzenia zaopatrzenia w wodę miasta i gminy Andrychów.
Konsultacje
Po zapoznaniu się z ekspertyzami RDOŚ w Krakowie zmienił zdanie i zdecydował o procedowaniu powiększenia rezerwatu w zaprojektowanym kształcie.
Wygrała merytoryka – zarówno względy przyrodnicze, jak prawo gwarantujące dostęp do wody pitnej. To ważny krok dla ochrony środowiska naturalnego i dobrostanu lokalnej społeczności, która od lat domagała się powiększenia rezerwatu Madohora. Mamy nadzieję, że będzie to cenny przykład dla innych polskich gmin, świadczący o tym, iż obejmowanie ochroną cennych przyrodniczo miejsc to zysk i bezpieczeństwo także dla ludzi
– mówił Radosław Ślusarczyk.
Teraz RDOŚ w Krakowie ogłosił konsultacje, które potrwają do 24 czerwca br. Jest zatem realna szansa, że małopolska część rezerwatu Madohora zostanie powiększona do kluczowe wydzielenia i będzie obejmować ok. 150 ha, a wraz ze śląską częścią – 448 ha.