Lasy Społeczne – znak nowoczesnej i przyrodniczej świadomości obywatelskiej
„Lasy wokół aglomeracji wrocławskiej to pierwsze lasy o wiodącej funkcji społecznej w Polsce. (...) To historyczny moment i początek nowego podejścia do ochrony lasów – z myślą przede wszystkim o mieszkańcach” – powiedziała ministra środowiska Paulina Hennig-Kloska w Lesie Mokrzańskim pod Wrocławiem. W sumie 13 tys. ha lasów wokół stolicy Śląska. Przyrodnicy i naukowcy mówią jednym głosem: to jest duży sukces, zmiana zasadnicza i jakościowa – krok w dobrą stronę. Co jednak oznacza „maksymalizacja funkcji społecznej lasów” w praktyce?
Lasy społeczne to nie koniec wycinania drzew
Na 13 tys. ha lasów społecznych wokół Wrocławia składa się: 11,6 tys. ha lasów państwowych z czterech nadleśnictw plus lasy komunalne i inne zielone obszary. Zmiany objęły zarówno lasy komunalne, zarządzane dotychczas przez miasto (około 964 ha), jak i tereny w granicach Wrocławia zarządzane przez Lasy Państwowe (około 1200 ha, w tym m.in. Las Mokrzański i Las Rędziński).
Gospodarowanie tym terenem zostało podzielone na trzy strefy:
• Lasy naturalne (1600 ha) – tu zakres ingerencji ma być ograniczony do niezbędnego minimum, a wycięte drzewa co do zasady pozostawia się do naturalnego rozkładu. Wyjątkiem są sytuacje, gdy usunięcia wymagają przepisy, bezpieczeństwo albo względy sanitarne.
• Lasy zbliżone do naturalnych (3400 ha) – w nich zakłada się dalsze użytkowanie, ale z ograniczeniem skali pozyskania drewna.
• Lasy prospołeczne (ponad 8000 ha) – dalsze użytkowanie, ale z modyfikacją sposobu prowadzenia gospodarki leśnej: bez zrębów zupełnych, cięć zupełnych, dłuższe okresy odnowienia czyli rzadziej prowadzone rębnie.
Podstawę prawną powołania lasów społecznych stanowią cztery decyzje Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aktualizujące wykazy lasów ochronnych w nadleśnictwach Oborniki Śląskie, Miękinia, Oława i Oleśnica Śląska oraz zarządzenie Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w sprawie zasad wyznaczania i prowadzenia gospodarki leśnej w lasach o wiodącej funkcji społecznej. Niemniej inicjatywa powołania lasów społecznych wokół Wrocławia była procesem oddolnym. To mieszkańcy, przyrodnicy i naukowcy rozpoczęli ten proces rozmów z leśnikami i Ministerstwem Klimatu i Środowiska.
Czym są lasy społeczne?
Lasy społeczne to miejsca, w których mieszkańcy mogą odpoczywać, uprawiać sport, uczyć się o przyrodzie i po prostu spędzać czas blisko natury. Jednocześnie są one niezwykle ważne dla naszego bezpieczeństwa i jakości życia – zatrzymują wodę, regulują klimat, oczyszczają powietrze i chronią glebę. Dlatego łączymy ochronę tych funkcji z odpowiedzialnym sposobem prowadzenia gospodarki leśnej
– powiedziała ministra Paulina Hennig-Kloska podczas konferencji w podwrocławskich lasach.
Do funkcji społecznych lasów warto dodać także sprzyjanie zdrowiu fizycznemu i psychicznemu, a także organizację zajęć edukacyjnych, warsztatów i wydarzeń promujących wiedzę przyrodniczą i ekologiczną. Z kolei funkcja środowiskowa to również poprawa jakości powietrza i wspieranie różnorodności biologicznej.
Po co, przecież wszystkie lasy już są społeczne
Wśród głosów krytyki najgłośniej słychać opinię, że po co powoływać lasy społeczne, skoro wszystkie lasy już są społeczne.
»Owszem, lasy skarbu państwa są „społeczne”, ale dominuje w nich funkcja produkcyjna, która istotnie ogranicza użyteczność społeczną (przyrodniczą z resztą też)« – tłumaczył prof. Michał Żmihorski, zastępca dyrektora Instytutu Ochrony Środowiska, wyszczególniając, czym się to objawia: gdy jest wycinka, obowiązuje zakaz wstępu do lasu; gdy uprawa ma do 4 metrów wysokości, obowiązuje na nią zakaz wstępu (z resztą na ogół jest ogrodzona stalową, dwumetrową siatką, więc i tak nie wejdziecie); gdy jest polowanie, na przykład gdy możliwość strzelania do zwierząt wykupi myśliwy zagraniczny, to nawet jeśli mieszkasz obok, obowiązuje zakaz wstępu do lasu. Dlatego, jak w innym miejscu pisał o lasach społecznych prof. Żmihorski „mamy faktycznie pierwsze obszary, w których hodowla drewna przestały być jedynymi wskazówkami dla zarządzania. W mojej ocenie to jest duży sukces i dość historyczny moment, zmiana naprawdę zasadnicza, jakościowa”.
Warto do tego dodać, o czym pisaliśmy już wyżej, zmodyfikowany sposób prowadzenia gospodarki leśnej w lasach społecznych: bez zrębów zupełnych czy rzadziej prowadzone rębnie ze względu na dłuższe okresy odnowień.
Bardzo niezrównoważona gospodarka leśna
Lasy Państwowe od początku istnienia posługiwały się modelem tak zwanej trwale zrównoważonej gospodarki leśnej, co zostało zapisane także w ustawie o lasach. Teoretycznie miało to oznaczać, że leśnicy godzą trzy podstawie funkcje lasów: ochrony przyrody, społeczną (udostępnienia lasów społeczeństwu) i produkcyjną.
Tym niemniej w ostatnich dwóch dekadach funkcja produkcyjna zaczęła zdecydowanie dominować nad pozostałymi funkcjami. Pozyskanie drewna od 2005 r. wzrosło aż o 45%, przekraczając w ostatnich latach 40 mln m³ drewna. Co więcej, jak wykazał raport Najwyższej Izby Kontroli z września 2025 r. – w latach 2019-2024 Lasy Państwowe pozyskały bez obowiązujących planów urządzenia lasu (PUL) aż 19,9 mln m³ drewna wartego blisko 4,6 mld zł, w tym również z obszarów Natura 2000.
Przychód ze sprzedaży drewna w okresie tylko 4 lat wzrósł blisko dwukrotnie z 7,5 mld w 2020 zł po 13,5 mld w 2022 i 12,5 mld w 2023 r. Oczywiście przekłada się to także na pensje leśników. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w przypadku Służby Leśnej stanowiło 163,0% (w 2023 r.) przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Biorąc zaś pod uwagę pracę w biurach Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i w Regionalnych Dyrekcjach Lasów Państwowych mamy do czynienia z ponad dwukrotnością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej – od 224,1 % (w 2020 r.) do 240,2 % (2022 r.).
Z kolei dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na zły stan polskich lasów. W 2022 r. Polska miała jeden z najniższych wskaźników drzewostanów zdrowych 14,5%. Alarmujące są też inne analizy GUS, według których roczny procentowy przyrost bieżący zasobów drzewnych (wyrażony jako procent zasobów ogółem) spadł w 2023 r. do 3,05% (w 2003 r. wskaźnik ten wynosił 4,35%). Jest to wynik m.in. zwiększającego się pozyskania drewna (grubizny) z 51,1% rocznego przyrostu (2003 r.) do 75,6% (2023 r.)!
Co to oznacza? Mówiąc ogólnie – mamy mniej zasobne lasy, czyli mniej jest lasu w lesie. Mniej jest drzew albo są one młodsze. To bardzo krótkowzroczna perspektywa – brak jest refleksji o kolejnych latach, nie mówiąc o kolejnych pokoleniach.
Dane Banku Światowego, na które powołał się NIK w raporcie z kwietnia 2025 r., dowodzą zaś, że lasy zarządzane przez polskich leśników, tracą zdolność jako tzw. pochłaniacze dwutlenku węgla. Co ciekawe w przypadku lasów pozostających poza zarządem Lasów Państwowych trend pochłaniania dwutlenku węgla stale rośnie.
Jak widać, polski model leśnictwa nie sprawdził się, ponieważ został zdominowany przez jedną funkcję – produkcyjną.
Obraz wyłaniający się z analiz i raportów jest niepokojący. Stan polskich lasów jest coraz gorszy, ponieważ leśnicy nie oglądając się na konsekwencje spieniężają dobro, które należy do wszystkich Polek i Polaków. Koszt ponosi społeczeństwo i przyroda, a bogacą się Lasy Państwowe, jakby lasy były ich prywatnym folwarkiem. Równocześnie leśnicy przeznaczają na ochronę przyrody jedynie 0,5% ich dochodów z wyciętych drzew. Trwale zrównoważona gospodarka leśna to fikcja i dlatego konieczna jest głęboka zmiana w zarządzaniu polskimi lasami
– skomentował Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Nowelizacja z 2024 r.
Model prowadzenia gospodarki leśnej przez Lasy Państwowe budzi coraz większy opór w Polsce. Badania IPSOS z lipca 2024 r. jednoznacznie pokazują, co zdaniem Polek i Polaków powinno być priorytetem w zarządzaniu polskimi lasami. Na ostatnim, siódmym miejscu przy 12% poparcia znalazło się pozyskanie drewna. Najwięcej, bo aż 67% osób wskazało ochronę lasów, wyżej znajdowały się się m.in. ochrona klimatu, edukacja i badania czy właśnie udostępnianie lasów społeczeństwu.
Dlatego też temat lasów społecznych pojawił się już w obywatelskiej propozycji nowelizacji Ustawy o lasach na początku 2024 r. Jej inicjatorem było Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, a prace nad nią toczyły się w gronie przyrodników, naukowców i prawników. Jednym z kluczowych punktów tego projektu ustawy było właśnie rzeczywiste zrównoważenie funkcji jaką mają pełnić lasy, czyli wzmocnienie zarówno funkcji ochronnej, jak i społecznej. Niezbędne zdaniem ekspertów stało się rozdzielenie wymienionych tu funkcji do tego stopnia, że na określonym terenie funkcje te mogłyby być ograniczone nawet tylko do jednej z nich.
Ustawa nie weszła w życie, ale utworzenie lasów społecznych wokół Wrocławia jest kontynuacją tej myśli. To także przełom w dotychczasowym podejściu do funkcji lasów i pierwszy krok, by na trwale zmienić model zarządzania polskimi lasami, oddzielając poszczególne funkcje, bo tego oczekuje społeczeństwo oraz wymogi bezpieczeństwa państwa
– powiedział Ślusarczyk.
To dopiero początek
Zgodnie z zapowiedzią Generalnego Konserwatora Przyrody, wiceministra Mikołaja Dorożały, kolejne lasy społeczne czekają na powołanie:
Wrocław pokazał, że dialog naprawdę działa. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców, samorządów, leśników, przyrodników i organizacji społecznych udało się wypracować rozwiązanie, które odpowiada na potrzeby lokalnej społeczności. Teraz ten model chcemy przenieść do kolejnych aglomeracji w całej Polsce
– mówił na konferencji wiceminister Mikołaj Dorożała.
Proces wyznaczania lasów o wiodącej funkcji społecznej został zainicjowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w kwietniu 2024 r. Po Wrocławiu, w drugim etapie zaplanowano kontynuację w dziewięciu aglomeracjach: Bielsku-Białej, Trójmieście, Łódzi, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Toruniu/Bydgoszczy, Szczecinie oraz Warszawie.
Lasy społeczne to krok w dobrą stronę. Sprawiedliwość środowiskowa powinna być zagwarantowana w jednakowym stopniu dla różnych grup społecznych i na różnym terenie, zarówno w obszarze miejskim i na terenach wokół nich. Nie do przecenienia jest także perspektywa inicjatyw społecznych w kształtowaniu się nowoczesnego społeczeństwa, którego celem jest rzetelna edukacja środowiskowa będąca wymogiem niezbędnym dla przeciwdziałania dalszej degradacji środowiska, w tym terenów leśnych i cennych przyrodniczo
– podsumował Radosław Ślusarczyk.