Rząd gra na zwłokę ws. Lasów Państwowych. Druzgocąca opinia Brukseli i ryzyko wielomilionowych kar
Dziennikarze stacji TVN dotarli do poufnego i pełnego zastrzeżeń stanowiska Komisji Europejskiej odnośnie do propozycji reformy Prawa leśnego przygotowanej przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Unijna analiza jednoznacznie wskazuje, że przedłożone przez polskie władze zapisy legislacyjne w żaden sposób nie realizują wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z marca 2023 r. Choć od tamtego orzeczenia minęły ponad trzy lata, a KE wielokrotnie wysyłała upomnienia, rządzący nadal nie zagwarantowali obywatelom i organizacjom pozarządowym prawa do zaskarżania Planów Urządzenia Lasu w sądach ani nie zapewnili adekwatnego poziomu ochrony przyrody, do którego zobowiązuje dyrektywa siedliskowa. Bierna postawa rządu oraz pozorne działania prawodawcze sprowadzają na nasz kraj widmo dolegliwych sankcji finansowych opiewających na miliony euro.
Wyrok TSUE z 2023 roku – historyczne rozstrzygnięcie i brak realizacji
Skargę w kwestii niezgodności polskiego prawa z prawem europejskim złożyły w 2017 r. organizacje przyrodnicze: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, WWF Polska i Fundacja Frank Bold. W marcu 2023 r. unijny trybunał (sprawa C-432/21) stwierdził niezgodność krajowych regulacji z prawem wspólnotowym. Podkreślono, że pozbawienie społeczeństwa możliwości sądowej weryfikacji gospodarki leśnej opierającej się na Planach Urządzenia Lasu (PUL) stanowi pogwałcenie prawa unijnego oraz zapisów art. 6 ust. 3 dyrektywy siedliskowej. Tym samym Komisja Europejska nakazała usunięcie uchybień.
Od ogłoszenia wyroku upłynęły ponad trzy lata, a na początku 2026 roku Komisja Europejska skierowała do Warszawy ponaglające pismo, rozstrzygnięcie trybunału do dzisiaj nie doczekało się wdrożenia. Brak wprowadzenia zmian daje TSUE podstawę do nałożenia gigantycznych kar finansowych, za które w konsekwencji zapłacą polscy podatnicy.
Komisja Europejska nie zostawia suchej nitki na rządowej nowelizacji
Upubliczniona przez dzienikarza TVN, Tomasza Słomczyńskiego, czternastostronicowa ekspertyza KE to druzgocąca recenzja projektowanej nowelizacji ustawy o lasach (skierowanej do Sejmu jako druk nr 2779). Dziennikarskie śledztwo dowodzi, że urzędnicy z Brukseli w sposób zdecydowany odrzucili propozycje Ministerstwa Klimatu i Środowiska, uznając je za wysoce niesatysfakcjonujące.
Główny zarzut Komisji Europejskiej jest taki, że rządowy projekt pomija kluczowe wymogi w zakresie powszechnego dostępu do wymiaru sprawiedliwości dla stron społecznych. W myśl przedłożonych zapisów jedynym podmiotem legitymowanym w postępowaniach dotyczących PUL ma pozostać zarządca terenu – czyli Lasy Państwowe. W efekcie obywatel czy społeczność lokalna nie zyskają statusu strony, co uniemożliwi im chociażby przedkładanie dowodów czy skuteczne korzystanie z prawa do sądów.
Co więcej, Bruksela wypunktowała szereg dodatkowych uchybień i naruszeń zawartych w przygotowanym dokumencie. Zwrócono uwagę m.in. na uniemożliwienie kwestionowania prac leśnych prowadzonych bez zatwierdzonego planu, brak nadzoru nad ścinkami wykraczającymi poza ustalenia planistyczne, jak również próby sankcjonowania tzw. prac interwencyjnych pod pretekstem usuwania strat po klęskach żywiołowych, co faktycznie eliminuje kontrolę społeczną i przyrodniczą nad gospodarką leśną.
Warto podkreślić, że opinia Komisji Europejskiej była dotąd ukrywana przed opinii publiczną – pismu nadanemu w maju 2026 roku z Brukseli nadano status dokumentu poufnego. Zarówno resort klimatu, jak i instytucje unijne nie udostępniały treści nagłośnionego przez dziennikarzy materiału, powołując się na zasady poufności rokowań dyplomatycznych. Taka próba zatajenia wniosków i ukrycia krytycznych tez w kuluarach dobitnie ukazuje, jak kłopotliwe dla władz są twarde fakty: propozycja przedstawiona Brukseli w żaden sposób nie spełnia wymogów europejskiego prawa.
Pozorna nowelizacja zamiast realnej reformy i nadzoru społecznego
Niezależna weryfikacja planowanych zmian prawnych jednoznacznie wykazuje, że rządowa propozycja nie tylko nie realizuje wytycznych TSUE, ale sprzyja utrwalaniu wadliwych mechanizmów. Nowela nie zapewnia gwarancji przestrzegania rygorów ścisłej ochrony gatunkowej wymuszanych dyrektywą siedliskową, stwarza pozory konsultacji społecznych na etapie tworzenia dokumentów planistycznych, a także stawia zaporowe wymagania organizacjom pozarządowym – nakładając wymóg minimum dwuletniej aktywności, by móc skierować sprawę do sądu.
Podejmowane kroki pozostają w jaskrawej sprzeczności z obietnicami zapisanymi w Umowie Koalicyjnej, w której zadeklarowano wdrożenie społecznej kontroli nad zasobami leśnymi. Przedłożone w Sejmie rozwiązania obniżają wagę tych obietnic do pustych deklaracji, pozorując wdrażanie rozstrzygnięcia TSUE bez przekazania obywatelom faktycznych instrumentów nadzoru nad kompleksem leśnym.
Przedstawiciele strony społecznej: Czas na radykalne zmiany
Ociąganie się z wykonaniem wyroku TSUE oraz konsekwentna odmowa poddania PGL Lasy Państwowe niezależnej kontroli społecznej wywołują głęboki sprzeciw środowisk przyrodniczych i prawników specjalizujących się w ochronie środowiska.
Przyrodnicy akcentują, że dbałość o ekosystemy leśne to trzon bezpieczeństwa przyrodniczego państwa i dobro ogółu obywateli, które wymaga natychmiastowego ustawodawstwa spójnego z prawodawstwem unijnym.
Kompleksy leśne stanowią własność całego społeczeństwa, a nie leśnego przedsiębiorstwa. Omawiana propozycja ustawowa jest wciąż rażąco sprzeczna z zapisami dyrektywy siedliskowej. Nowelizacja jest szkodliwa dla przyrody, która w dobie zmian klimatu domaga się zdecydowanej ochrony, a nie prawnych kruczków. Domagamy się pilnych prac i przyjęcia dobrego prawa dla przyrody i obywateli
– podkreśla Radosław Ślusarczyk.
Apel do władz i konieczność ponownego rozpoczęcia prac
Przypomnijmy, że w lipcu bieżącego roku ponad sześćdziesiąt organizacji pozarządowych oraz ruchów obywatelskich wystosowało oficjalny apel do Szefa Rządu Donalda Tuska, Prezydium Sejmu i Senatu oraz Kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Środowiska społeczne postulowały wówczas całkowite porzucenie prac nad rządowym projektem (druk nr 2779) na rzecz transparentnego procesu legislacyjnego z udziałem niezależnych ekspertów oraz przyrodników.
Wyłącznie skrupulatne wykonanie orzeczenia TSUE z marca 2023 r., gwarantujące realną ścieżkę sądową oraz honorujące europejskie normy ochrony środowiska, pozwoli uchronić finanse publiczne przed dotkliwymi sankcjami i przywróci właściwe standardy zarządzania majątkiem leśnym w Polsce.